Co tak naprawdę sprzedajesz?

Categories: Featured, MLM, Marketing, Strategie i techniki marketingowe
Written By: Wojciech Diechtiar

Spróbuję powiedzieć Ci dzisiaj, w jaki sposób przyciągać do siebie potencjalnych klientów. Potrzebne jest do tego zrozumienie, co tak naprawdę sprzedajemy.

Widzisz, gdy idziesz do sklepu kupić telewizor, to nie możesz się doczekać, żeby wydać 6 tysięcy na nowy model Samsunga, bo akurat masz trochę drobnych w portfelu i nie wiesz co zrobić z czasem?

Albo gdy kupujesz komputer, to marzysz o tym, by mieć na biurku skrzynkę żelastwa, która będzie zbierać kurz, prawda?

Jeżeli kupujesz krem to nie po to, aby ozdobić nim półkę w łazience. Jeżeli kupujesz system odżywek to nie dlatego, że umierasz z ekscytacji pragnąc wypróbować nową dietę odchudzającą.

Wybacz mi te żarty, chyba już zaczynasz rozumieć, że…

Nie kupujemy produktów dla samych produktów. Kupujemy rozwiązania problemów, jakie te produkty zapewniają.

Kupując telewizor kupujesz rozwiązanie swojego problemu, jakim jest nuda.

Kupując komputer kupujesz go dlatego, że zapewni Ci możliwość wykonania pracy.

Kupujesz krem, ponieważ uważasz że zapewni Ci zdrową i świeżą cerę.

Kupujesz odżywki, ponieważ chcesz wyglądać doskonale w stroju kąpielowym na plaży podczas wakacji.

Kupujesz rozwiązania swoich problemów.

Co to oznacza w kontekście Twojego biznesu? Oznacza to ni mniej ni więcej jak tylko to, że aby osiągnąć sukces nie możesz sprzedawać preparatów odchudzających, kosmetyków, sprzętu AGD, usług telekomunikacyjnych czy co tam jeszcze możesz mieć w ofercie. Nie możesz także sprzedawać okazji na biznes.

Większość ludzi jest śmiertelnie przerażona, gdy mówi im się o własnym biznesie. To dla nich zupełnie nieznany świat. Nieznane równa się niebezpieczne.

Co zatem powinieneś oferować i promować?

Możliwości oferowane przez Twój produkt lub plan biznesu Twojej firmy MLM?

Jeżeli znajdziemy jakieś forum MLM to możemy wykonać taki eksperyment: gdy napiszemy wiadomość w rodzaju “Hej! Jestem tu nowy i nie wiem z jaką firmą podjąć współpracę. Proszę o pomoc” – nastąpią dwie rzeczy. Pierwsza – temat w którym opublikowano posta będzie najgorętszym tematem przez jakiś tydzień (będzie miał najwięcej odwiedzin), a po drugie – nastąpi lawina wiadomości zawierających opisy wspaniałych możliwości oferowanych przez produkt i doskonały plan wynagrodzeń firmy. Dystrybutorzy wręcz rzucą się na nowego, przekrzykując się swoimi ofertami.

Nie chcesz tak pracować.

Zamiast tego tym, co tak naprawdę powinieneś sprzedawać, jest sposób w jaki robisz biznes.

Największym problemem, z jakim stykają się Twoi potencjalni klienci i współpracownicy, jest brak rzetelnych, prostych i skutecznych technik mogących pomóc im odnieść sukces. Jeżeli pokażesz im jak tworzysz własny system marketingowy, który umożliwi im nie tylko stworzenie biznesu w Twojej sieci, ale w jakiejkolwiek innej sieci MLM, oferujesz tym samym ogromną wartość. Ta wiedza jest o wiele bardziej wartościowa, niż jakikolwiek wspaniały produkt lub jakikolwiek plan wynagrodzeń.

Jeżeli znasz odpowiednie strategie, techniki i narzędzia marketingowe, możesz podjąć współpracę z absolutnie dowolną firmą MLM i odnieść spektakularny sukces bez względu na to, jakim produktem handlujesz i kto jest Twoim sponsorem.

To jest Twój przepis na sukces, ponieważ w ten sposób wyróżnisz się na tle swoich konkurentów, ciągle tkwiących w epoce kamienia łupanego, ciągających ludzi na prezentacje i bezustannie wiszących na telefonie.

Oczywiście musisz zadbać o to, aby być wiarygodnym w oczach kandydatów na współpracowników czy potencjalnych klientów. Promując się jako posiadacz “jedynego wspaniałego, sprawdzonego systemu” nadal pozostajesz na tym samym poziomie, co Twoi koledzy i koleżanki z klasycznego MLMu. Do wiarygodności prowadzi wyłącznie jedna droga. Jeden sposób: musisz udowodnić swoją wartość. Jeżeli nie potrafisz udowodnić, że posiadasz odpowiednią wiedzę, to jak kandydat ma Ci uwierzyć, że jesteś w stanie pomóc mu budować biznes?

Pytanie pozostawiam bez odpowiedzi… aż do któregoś z najbliższych postów :) Bądźmy w kontakcie!

Pozdrawiam,

Wojciech Diechtiar


Największe kłamstwa network marketingu – pobierz darmowy raport!

Poznaj mój “sekretny” plan biznesu on-line: www.internetnetworkmarketing.pl

  • Share/Bookmark

11 Responses to “Co tak naprawdę sprzedajesz?”

  1. albina Says:

    Po prostu nić ,nie sprzedaje .Rzeczywiście kremy i pomadki zalegają moją półkę i w apteczka też jest dużo leków które powinnam zażywać jestem uczuleniowcem i nie mogę się smarować żadnymi kremami ,pomadkami ,perfumami.Ani żadnymi lekami .Natomiast leczę się ziołami .a to wpływa też na cerę i na samo poczucie.Do mycia i kąpieli stosuję mydło szare.

  2. Peter Says:

    Hej!
    Tak naprawde to zawsze sprzedaje sie siebie. Bo kto kupi nawet najlepszy produkt w najbardziej atrakcyjnej cenie, od sprzedawcy, ktory pod kazdym wzgledem odstrasza klientow? Ja osobiscie jak wchodze do sklepu i widze nadeta ekspedietke jeszcze z czasow PRL-u, to odrazu odwracam sie na piecie i czym predzej wychodze. I pomyslec ze ludzie jeszcze tak probuja utrzymywac swoje biznesy. To dokladnie jak podchodze do swojej pracy i do produktu ktory sprzedaje. zalezy czy ktos bedzie chetny go kupic. Podobno sa sprzedawcy ktorzy potrafia sprzedac grzebien lysemu, ale ja chyba do nich nie naleze. Nie dlatego ze nie potrafie, tylko dlatego, ze wiem co w danej chwili potrzebuje i nie lubie jak ktos mi cos probuje “wcisnac” nie pytajac jakie mam potrzeby…

  3. Viola Says:

    Nawiązując jakiekolwiek relacje z innymi ludźmi, niezależnie czy chodzi o sprzedaż, współpracę czy spotkanie towarzyskie zawsze chodzi o to co z tego będzie miała ta druga strona. My już wiemy co nam z tego przyjdzie, bo jesteśmy tą strona aktywną, inicjującą kontakt. Tej drugiej stronie musimy pomóc uświadomić sobie, czego potrzebuje. Warto poczytać sobie trochę nt. analizy transakcyjnej z psychologii. I tu tkwi podstawowa pułapka, która może się przyczynić do totalnej porażki.
    Nie umiemy przyjąć NIE ze strony tej drugiej osoby, która wie lub też dopiero co uświadomiła sobie, że nie potrzebuje tego co oferujemy. Może tak być, że nieumiejętnie przedstawiliśmy sprawę, albo po prostu zwyczajnie i naprawdę tego nie potrzebuje. I trzeba się z tym pogodzić i dać spokój tej osobie. A nie stosować różne sztuczki, żeby ją przekonać, że ona jednak potrzebuje tego, co my oferujemy, czyli “wciskać” jej.
    Do takiego działania skłaniają plany sprzedażowe i różne limity, które występują w sprzedaży bezpośredniej (SB). MLM pod tym względem jest o wiele fajniejszy od SB, bo w dobrym MLM, warunki nie są wygórowane i nie ma tej presji sprzedaży.
    Problemy za to są, kiedy ktoś nie rozumie na czym polega MLM i zaczyna stosować metody charakterystyczne dla SB. I potem mówi, że ten biznes nie działa. I ma rację, bo to co on robi nie zadziała, bo to nie jest MLM. To tak jakby siadać do samochodu i zamiast lać paliwo i odpalić silnik, ktoś rozsiadał się na fotelu kierowcy i pedałował. Można się zmachać na śmierć, a efektu nie będzie ;-) ))

  4. Viola Says:

    Nie wiem o co chodzi, a może to tylko ja nie jestem wtajemniczona jaki jest prawdziwy cel tej strony, ale moje wczorajsze komentarze zniknęły. Czyżby nie zostały zatwierdzone? I dlaczego?
    I tak mi się od razu nasunęły refleksje związane z powyższym tematem. Poczytałam sobie inne wpisy na blogu i wszystkie są hymnami pochwalnymi na rzecz Twojego raportu, Wojtku. Czy to oznacza, że tylko takie wpisy będą akceptowane?
    Czy naprawdę refleksje osób, które naprawdę działają w MLM (w jednym a porządnie), nie są warte przeczytania i ewentualnej dyskusji?
    Jest jeszcze jedna cecha MLM – to szacunek i pokora wobec tej drugiej strony. To umiejętność przyjęcia z szacunkiem każdej jego decyzji, nawet tej na NIE. Przyjęcia, nawet jeśli jej powody wydają się dla nas bezzasadne.
    To co się tutaj dzieje z tymi znikającymi komentarzami, to jest dokładnie to co piszesz Wojtku w swoim blogu:

    “Oczywiście musisz zadbać o to, aby być wiarygodnym w oczach kandydatów na współpracowników czy potencjalnych klientów. Promując się jako posiadacz “jedynego wspaniałego, sprawdzonego systemu” nadal pozostajesz na tym samym poziomie, co Twoi koledzy i koleżanki z klasycznego MLMu. ”

    I tylko mała uwaga: to co napisane w tym cytacie, to nie dotyczy klasycznego MLM, nazwałabym to spapranym MLM-em. Takie postępowanie, o którym piszę na wstępie tej wypowiedzi czyni Cię właśnie niewiarygodnym, promującym się jako jedyny, wspaniały i sprawdzony, który ma monopol na prawdę o MLM.

    Jeśli tak faktycznie jest, to chyba faktycznie chodzi tylko o skompletowanie bazy danych, a nie propagowanie rzetelnej wiedzy MLM. Ja w takim razie wypisuję się z tego i proszę o usunięcie mnie z Twojej bazy danych. Cofam zgodę na dysponowanie moimi danymi osobowymi.

    Za raport bardzo dziękuję, przeczytałam i sądzę że jest w nim sporo fajnych rzeczy, ale zmieniłabym tytuł na “Jak można spaprać MLM, kiedy się nie wie na czym on naprawdę polega”

    Jeśli zaś się mylę, to bardzo proszę o wyprowadzenie mnie z błędu. Ale w tej sytuacji liczę, że moje komentarze się jednak ukażą i podejmiemy merytoryczną dyskusję. Bo przecież zdajesz sobie sprawę Wojtku, że MLM to biznes który opiera się na etyce, zaufaniu i dobrych relacjach między osobą a jej sponsorem. Dlatego na Tobie, jako osobie piszącej o MLM-ie spoczywa duża odpowiedzialność, aby to przedstawić we właściwy, zgodny z prawdą sposób, tak by czytający umiał odróżnić dobry MLM od takiego, który w ogóle nie jest MLM-em, mimo iż taką nazwę mu przyczepiono.

    Na koniec chcę zaznaczyć, że osobiście nic do Ciebie Wojtku nie mam, i jeśli poczułeś się niekomfortowo z powodu mojej wypowiedzi, to przepraszam. Moją intencją jest jedynie rzetelne przedstawienie MLM, bo zbyt wiele mitów i kłamstw wokół niego narosło, co wypacza jego obraz w oczach Polaków. A MLM jest naprawdę wartościowym systemem, tym bardziej przydatnym w czasach kryzysu i warto poszerzać wiedzę społeczeństwa w tym temacie.

    Pozdrawiam
    Viola

  5. Wojciech Diechtiar Says:

    Och, to jest globalny spisek ;)

    Ale tak na poważnie, to komentarze są moderowane. Zatwierdzam wszystkie merytoryczne, ponieważ szanuję czas moich Czytelników i nie chcę, żeby musieli przedzierać się przez spam. Chcę, żeby uczyli się, jak stworzyć własny system biznesu online.

    Wyjaśnijmy jedną podstawową kwestię – MLM to system wynagradzania. To nie jest biznes. Biznes trzeba samemu stworzyć, wykorzystując do tego wszystkie narzędzia, techniki i strategie marketingowe, jakie dają najlepszy efekt.

    Wszystko sprowadza się do efektywności.

    Jeżeli dajmy na to organizujesz domowe prezentacje, to stosunek liczby osób do czasu poświęconego na przekazanie informacji jest mniej efektywny, niż zbudowanie listy adresowej czy stworzenie newslettera, za pomocą ktorego w tym samym czasie, który jest konieczny do wykonanie prezentacji w domu, przekazać informację setkom i tysiącom osób.

    Wszystko w biznesie sprowadza się do efektywności.

    Pozdrawiam,

    Wojciech

  6. Viola Says:

    Witam ponownie i dziękuję za możliwość kontynuowania dyskusji :-)
    I wracając do tematu … “Co tak naprawdę sprzedajesz?” …. jeśli już coś sprzedajesz, to informację, że jest sposób na realizację potrzeb Twojego rozmówcy … a czy jemu ten sposób podpasuje, to już inny temat ;-)

  7. Viola Says:

    OK, dzięki za wyjaśnienie :-)

    “Wyjaśnijmy jedną podstawową kwestię – MLM to system wynagradzania. To nie jest biznes. Biznes trzeba samemu stworzyć, wykorzystując do tego wszystkie narzędzia, techniki i strategie marketingowe, jakie dają najlepszy efekt.”

    tu się zgadzamy … tylko dlaczego uważasz, że system, który się wielokrotnie sprawdził (patrz w górę – Twoja linia sponsorowania), akurat w Twoim wypadku miałby się nie sprawdzić, na tyle by tracić energię i czas na jakieś własne sposoby … po co wyważać otwarte drzwi?

    przecież w MLM, to jest najciekawsze, że uczysz się na sukcesach innych, a nie na własnych błędach … oczywiście na swoich błędach też, bo każdy nowicjusz początkowo je popełnia z braku wprawy albo, co gorsza, się “mądrzy” i jak straci czas na nieefektywne działania, to potem idzie po rozum do głowy i zaczyna się uczyć na poważnie do swego sponsora … albo odchodzi mówiąc “to nie działa”

    “Wszystko sprowadza się do efektywności.”

    no właśnie … statystyki nie przeskoczysz … 3% ludzi zainteresuje się MLM jako sposobem na zarabianie pieniędzy ….
    wysyłając tysiące maili z informacją … efektywność jest taka sama … a może jeszcze mniejsza, bo tutaj zachodzi takie zjawisko, jak brak zaufania do jakiejś oferty od nieznanego człowieka, która przychodzi np. mailem … oraz coraz częściej zjawisko wkurzania się na spam i spamera … stąd się potem biorą te kąśliwe komentarze, które budują negatywny wizerunek MLM …

    by osignąć sukces w MLM, trzeba zaufać swojemu sponsorowi, tzreba z nim spędzić wiele godzin na rpacy … dlatego ważne ejst, bay znać wcześniej osobę, któa na udziela inforacji nt. danego MLM … owszem zdazra się, że wysłuchamy kogoś obcego, tak wprost z ulicy (internetu) … ale tu efektywnośc jest jeszcze bardziej znikoma .. teraz jest tyle róznch oszustów i oszołomów, że boimy sie wchdzić w rózne relacje, bez rekomendacji kogoś do kogo mamy zaufanie …

    nie moge się wypowiadać za inne MLM-y, ale w mojej firmie jest to naporawdę świetnie pomyslane, a ja mimo iz znałąm osoby, któe mi proponowały wejście w ten MLM, miaąłm spsoro wątpliowsci, ale ich rekomendacja i zaufanie jakim je darzę przekonały moja intuicję, by zaufać i dać sobie wytłumaczyc o co chodzi w tym biznesie ;-) ) czego nie żałuję, bo to to byłą moja najlesza decyzja zawodowa, jaka podjęłam w swoim dość długim życiu zawodowym

  8. Piotr Says:

    Wiolu, Wojtku,

    Jestem w tym środowisku, czy biznesie zupełnie nowy dlatego, nie rozumiem dlaczego nie podajecie nazwy firmy, z którą współpracujecie. Czyżby to była tajemnica, albo kwestia nieznanej mi etykiety ???? Jeśli prowadzi sie biznes, to dlaczego tak go ukrywać? To kwestia bezpieczenstwa, wstydu, ….?

    Chyba, że jest w tym jakiś tajemniczy klucz, którego ja nowicjusz nie rozumiem. Jesli tak, to prosze uchylic rabka tajemnicy – dlaczego tak postepujecie ?

    Dla mnie Wasza dyskusja z jednej strony jest ciekawa,a z drugiej momentami kompletnie niezrozumiała, bo mam wrażenie, jakbyście mówili o róźnych sprawach, czyli jedna osoba mówi pisze o porzeczkach, a druga odpowiada majac na uwagę arbuzy – podobne, ale jednak inne.

    Pozdrawiam, Piotr

  9. Tomasz Mokrzycki Says:

    Pozwól Piotrze, że wytłumaczę to tak. Najważniejszą rzeczą w MLM (Network Marketing) to budowanie swojego wizerunku, swojej wiedzy zanim cokolwiek innego zrobisz w swoim nowym biznesie. Biznes to TY. Budujesz swoją własną markę, ale też swój własny umysł przestawiasz na inne tory. To jest najważniejsze w tym wszystkim. Nie ma więc znaczenia, z jaką firmą współpracujemy, bo dzisiaj ona jest, a jutro jest tak naprawdę niewiadome. Kto wie, czy produkt, który proponujesz jutro będzie jeszcze istniał? Jeśli budujesz własną markę jako eksperta w danej dziedzinie to ludzie pójdą za kimś, kto zaprowadzi ich do sukcesu. W MLM i w każdym innym biznesie ludzie kupują u tych, których znają, lubią i szanują. Zatem, zanim wyjdziesz gdziekolwiek do klienta z propozycją (produktu lub biznesu) musisz znać temat od podszewki. Listę ludzi którą się tworzy, często nazywam listą kamikadze, bo powoduje zbombardowanie swojego rynku docelowego, zanim ujrzysz efekty, już go nie masz. Dlatego właśnie budowanie własnego wizerunku jest sprawą najważniejszą.
    Wielu ludzi, którzy weszli to firm (i tu nie ma znaczenia jakich) i odnieśli błyskawiczny sukces, to Ci, którzy budując własną listę mieli zbudowany wizerunek osób, na których można polegać, którym można zaufać, których się lubi, którzy mają już osiągnięcia (doświadczenie).

  10. Lidia Says:

    SIEBIE:)

  11. Ewa Says:

    Myślę, że tak jak wszystko, tak systemy marketingowe rozwijają się.Dzięki szybkiemu przepływowi informacji ludzie mogą się błyskawicznie uczyć, szkolić.Nikt już nie pozostaje osamotniony w swojej pracy /chyba że chce/ a szczególnie w MLM odbywają się szkolenia na wysokim poziomie i jak już zauważyłam uczy się mówienia do klienta językiem korzyści.
    Natomiast forma proponowana przez Ciebie Wojtku może być dobra dla osób świetnie poruszających się w internecie, lubiących siedzenie przed komputerem i takich ,które nie przepadają za bezpośrednim kontaktem z osobą rozmówcy lub wręcz unikają go/ bo np. źle wyglądają, są grubi,zaniedbani,z wadami wymowy itp./.
    Wybór należy do każdego.Dobrze, że istnieje alternatywa.Cieszę się, że mogę się o czymś nowym dowiedzieć a jak będę wiedzieć coś, mogę dokonać wyboru.Dziękuję za możliwość.Pozdrawiam.Ewa.

Leave a Reply

Magnetyczny Marketing

magnetyczny marketing – [ang. 'attraction marketing'], ekon. działania gospodarcze z zakresu sprzedaży, dystrybucji, reklamy, badań rynku, mające na celu przyciągnięcie idealnych klientów i współpracowników do Twojego biznesu za pomocą strategii marketingu edukacyjnego. Wykorzystany w MLM pozwala osiągać ponadprzeciętne rezultaty.

Polecane artykuly