Co sprawia, że ludzie kupują?
Categories: Copywriting, Featured, Marka, Marketing, Psychologia, Sprzedaż, Strategie i techniki marketingowe, Umiejętności
Written By: Wojciech Diechtiar
Sedno sprawy jest takie: jeżeli staniesz się mistrzem w rozwiązywaniu problemów i przezwyciężaniu trudności, to co będzie mogło powstrzymać Cię od osiągnięcia sukcesu? Odpowiedź brzmi: nic!
~ T. Harv Eker, Secrets of the Millionaire Mind
Na pewno wiesz już, co przyciąga klientów do Twojej strony WWW.
Problemy.
Zwrócenie uwagi na siebie jest pierwszym zadaniem do wykonania na liście zadań marketera i zasygnalizowanie, przeanalizowanie problemu doskonale spełnia swoją rolę w tym temacie.
Czy jednak wystarczy, aby potencjalny klient kupił to, co oferujesz?
Oczywiście, że nie. Przecież jedyne, co dotąd osiągnąłeś, to przyciągnięcie uwagi. Teraz nadchodzi czas, żeby wykorzystać ten fakt skupienia się potencjalnego klienta na Twoim przekazie.
Po zaprezentowaniu i omówieniu problemu nadchodzi chwila, w której powinieneś wskazać na możliwe jego rozwiązania.
“Magnetyczny” marketing polega na sprawieniu, żeby postrzegano Cię jako eksperta i lidera w Twojej dziedzinie, dzięki czemu ludzie sami będą do Ciebie przychodzili.
Aby być ekspertem, należy znać odpowiedzi. Należy pokazać, że potrafisz rozwiązywać problemy. Żeby być liderem, trzeba pokazać, że chcesz pomóc swojemu przyszłemu klientowi.
Demonstrując znajomość rozwiązania problemu budujesz swój wizerunek eksperta i lidera.
Twoje oferty i Twoje artykuły powinny zachowywać pewną określoną formę. Nie powinieneś opisywać samych rozwiązań, lecz zawsze poprzedzać je dokładnym określeniem problemu. W ten sposób prowadzisz swojego klienta krok po kroku, oferując mu pewną strukturę, w ramach której łatwiej jest mu się poruszać.
Najpierw problem, potem rozwiązanie.
Pozdrawiam,
Wojciech Diechtiar
Największe kłamstwa network marketingu – pobierz darmowy raport!
Poznaj mój “super-tajny” plan biznesu on-line: www.internetnetworkmarketing.pl










Rozsądnie napisane.
Klient przeważnie szuka rozwiązania swojego problemu. Czasem nie jest go w stanie dokładnie wyrazić, więc lepiej jeśli my wrazimy go za niego, apotem podsuniemy gotowe rozwiązania.
Nie sposób się nie zgodzić z tym, że w oczach przyszłego klienta lub partnera można stać się jedynie kiedy zobaczy on, że mamy wiedzę i znamy metody na pozbycie się konkretnych problemów.
Warto jeszcze zaznaczyć, że dobrze jest na koniec powiedzieć co będzie jeżeli skorzysta on z naszej oferty (korzyść) a co najprawdopodobniej stanie się kiedy tego nie zrobi.
A mi się wydaje że klient po prostu błądzi. Szybciej przyjmie radę “szwagra”, bo tak wygodniej, nie trzeba szukać informacji i myśleć jak je przetrawić. Mało kto słucha ekspertów, znam to z moich wieloletnich doświadczeń z klientami. Zdarzają się tacy co wiedzą lepiej. Nasza narodowa mentalność negowania prawdy, doszukiwania się na każdym kroku interesowności, bardzo przeszkadza. Dlatego trudno jest się przebić i zyskać uznanie eksperta. To ciężka i żmudna droga a i tak znajdą się tacy, którzy zapytają “szwagra”. Pozdrawiam
Osobiscie uwazam ze bycie ekspertem jest podstawowym oraz kluczowym
czynnikiem wymaganym do tego aby odniesc sukces w tym biznesie.
Dlatego sukces jest procesem trwajacym kilka a czasami kilkanascie lat.
Jesli jestes ekspertem i dobrym przywodca to za toba pojdzie wielu.
POZDRAWIAM Adam.
Panowie… Moglibyscie podac chocby dwa przyklady takiego dzialania? Prosze o to poniewaz pracujac w zawodzie handlowca zauwazylem ostatnimi czasy ze wiekszosc tzw specjalistow (expertow) posluguje sie jezykiem ogolnikowym. Z wlasnego doswiadczenia wiem ze dobrze sie doradza. Gorzej o przyklady. Wiem ze nie ma zlotego klucza i rozwiazania wszystkich problemow niemniej przyklady daja obraz. Faktycznie jest tak jak napisal Michał. “Rozsadnie napisane” Pytanie tylko jak ugryzc to dalej?
Moze jeszcze jedno zdanie na deser. Odnosze tez wrazenie ze w dzisiejszych czasach handlowcy powinni byc bardziej cudotworcami niz handlowcami. Zauwazcie, jak pomimo korzystania z najprzerozniejszej wiedzy, doswiadczenia, narzedzi etc… trudno jest cokolwiek sprzedac. Nie chcialbym szerzyc defetzmu niemniej odnosze wrazenie ze skrajne zubozenie spoleczenstwa spowodowalo sytuacje, ze jak kiedys ten zawod, trudny ale satysfakcjonujacy w obecnej sytuacji stal sie jedynie bardzo trudny. Jak znam zycie pewnie znajdzie sie ktos, kto byc moze uzyje calej artylerii argumentow udowadniajac mi ze nie mam racji, ale chyba o to mi ta naprawde chodzi…
Zapraszam do kreatywnej opartej na przykladach dyskusji a nie slodzenie autorowi artykulu bac co bac ciekawego