MLM polega na budowaniu organizacji. Aby zbudować swoją organizację, dystrybutorzy muszą znaleźć 3 poważne osoby do współpracy, i wtedy wszystko już pójdzie dalej siłą rozpędu. Biznes zbuduje się sam.
Oczywiście tak się nie stanie.
W MLM nie masz absolutnie żadnej kontroli nad "jakością" osób, które wprowadzasz do biznesu. To znaczy możesz zrobić wszystko, aby zweryfikować kandydata podczas rozmowy, ale prawdę mówiąc masz niewielki wpływ na to, co stanie się później. Możesz inspirować, możesz uczyć, możesz motywować, mając nadzieję że "zaskoczy". To wszystko.
Masz natomiast kontrolę nad tym, ilu osobom przekażesz ofertę.
Podstawowym problemem w marketingu off-line jest w ogóle dostęp do nowych kandydatów.
MLM to "biznes liczb", biznes opierający się na statystyce. Pokaż ofertę X osobom, z tego Y przyłączy się do Twojego biznesu, z tych osób które się przyłączą z kolei Z "zaskoczy" i zacznie budować strukturę.
Tak więc wynikałoby z tego, że aby uzyskać jak największą liczbę "business-builderów" we własnej sieci należy podnieść liczbę sponsorowanych osób.
Popularna zachęta, przedstawiana potencjalnym współpracownikom, brzmiąca: "Potrzebujesz tylko trzech osób" - to jedno z oczywistych kłamstw. Potrzebujesz setek osób, aby w Twojej strukturze znalazła się wystarczająca liczba tych naprawdę zdeterminowanych osiągnąć sukces.
Biorąc pod uwagę problemy, jakie stwarza wielu osobom znalezienie potencjalnych klientów off-line, przedstawienie oferty 300 osobom może stanowić ...